Skrajna niestabilność. Dwa słowa, które jasno określają, jak rynki akcji zachowują się z koronawirusem. Jest to zatem wskazówka co do przyszłości, ponieważ niestety zajmie to dużo czasu. A im mniej odpowiedzialni będziemy my, obywatele, tym dłużej będzie się to ciągnąć, wraz z konsekwencjami zdrowotnymi i gospodarczymi, jakie to za sobą pociągnie. Dlatego też, choć nie leży to w naszych kompetencjach, w OkBrokerzy przyłączamy się do tej prośby o odpowiedzialność: zostań w domu.

Broker
Ocena
Spread EUR/USD
Min. kwota depozytu
  1. XTB

    ★★★★★
    EUR/USD
    0.8 pips
    Minimalny depozyt
    100 $/€
    *Serwis CFD. Aż 80,6% traderów traci pieniądze.
  2. eToro

    ★★★★
    EUR/USD
    3 pips
    Minimalny depozyt
    200 $
    *75% klientów detalicznych traci pieniądze podczas handlu CFD z tym brokerem.
  3. Avatrade

    ★★★★★
    EUR/USD
    1.9 pips
    Minimalny depozyt
    100 $
    79% klientów traci pieniądze. Upewnij się, że jesteś w stanie poradzić sobie z potencjalnymi stratami.

Zachowanie giełdy w dniach 12 i 13 marca jest paradygmatyczne dla tego, co się dzieje: jest to doskonały przykład ciągłych wahań charakteryzujących światowe giełdy, napędzanych przez chorobę, która według stanu na dzień 13 marca zaraziła już 140 000 osób w 123 krajach.

Te liczby są ważne w tej chwili, ale stracą swoją wiarygodność, być może za kilka minut. Coś podobnego dzieje się z koronawirusem. Z wyjątkiem wyspecjalizowanych mediów, które śledzą ich natychmiast, reszta z nas musi próbować analizować ich wzorce działania w ogólnym kontekście. Ponieważ to, co teraz jest aktualną wiadomością, za kilka godzin będzie już nieaktualną informacją.

Największy spadek w historii Ibexu

Weźmiemy więc jako przykład to, co stało się między 12 a 13 marca, aby wyjaśnić zachowanie rynków akcji z koronawirusem.

Drastyczne środki podjęte przez kraje europejskie, takie jak Włochy; mniej nadzwyczajne, jak na razie, środki wdrożone w Hiszpanii, czy decyzja Donalda Trumpa o uniemożliwieniu wszystkich lotów z Europy do Stanów Zjednoczonych; w połączeniu z – według reakcji giełdy – niewystarczającymi środkami podyktowanymi przez Europejski Bank Centralny (EBC), spowodowały, że 12 marca Ibex zaliczył najgorszą sesję w swojej historii, spadając o 14,06% do 6.390,90 pkt. 390,90 pkt, co oznacza, że w ciągu trzech tygodni hiszpański selektywny stracił 36,6 proc.

W Hiszpanii banki zanotowały olbrzymi spadek: 17,68% Sabadell; 16,86% Santander; 16,34% Bankia; 15,75% Bankinter; 15,52% CaixaBank i 15,08% BBVA.

Do dnia dzisiejszego największym spadkiem Ibexu był ten, który miał miejsce w czerwcu 2016 roku, po głosowaniu w sprawie Brexitu i wyniósł 12,35 %. Trzeci i czwarty zbiegły się z bankructwem Lehman Brothers, a piąty, 7,96%, wystąpił w poniedziałek, 9 marca tego roku, już oczywiście spowodowany kryzysem koronawirusowym.

Wracając do światowych rynków akcji, to, co wydarzyło się w Hiszpanii, było dominującym trendem: Dow Jones stracił 10% (największy spadek od 30 lat), włoski Mib 16,92%, francuski Cac 12,28%, a niemiecki Dax 12,24%. Giełdy azjatyckie, gdzie pandemia zaczyna być kontrolowana, radziły sobie lepiej: Nikkei giełdy tokijskiej spadł o 6%, a indeks giełdy chińskiej w Szanghaju tylko o 1,2%.

Eksperci są zgodni, wskazując na decyzje EBC jako jeden z głównych powodów: na przykład z eToro mówią, że EBC „musiał dać sygnał pokoju, a nie krążyć wokół niego”.

Odbicie po klęsce

Zaledwie dzień później i choć sytuacja nadal jest niezwykle niepokojąca, najbardziej bezwzględny pesymizm otworzył drzwi, by wpuścić powiew optymizmu. Ibex zdołał zatrzymać swój trend spadkowy, zszedł z najniższych poziomów i we wczesnych godzinach porannych wynosił już 6 809 punktów, czyli o 6,55% więcej niż na zamknięciu 12go dnia.

Dow Jones pozostaje na poziomie 21.200 punktów, na którym zamknął się poprzedniego dnia, ale oczekuje się odbicia do 4%; Mib również pozostaje na poziomie 14.894 punktów; Cac pozostaje na poziomie 4.044, a Dax (który spadł 12-go dnia o 12,24%) wzrasta o 2%.

Stąd wzrosty na jednych rynkach akcji i podtrzymywanie prognoz wzrostu na innych. Odbicie to jednak w żadnym wypadku nie pozwoli na odrobienie ogromnych strat z poprzedniego dnia.

Jest to bardzo krótkie wyjaśnienie, jak rynki akcji zachowują się w przypadku koronawirusa. Jest to przykład radykalnego wpływu na zmienności, która będzie charakteryzować również najbliższe dni.

Zakaz krótkiej sprzedaży na hiszpańskim rynku akcji

W obliczu tej porażki nie trzeba było długo czekać na podjęcie środków. W komunikacie prasowym wydanym 12 marca przez hiszpańską Narodową Komisję Rynku Papierów Wartościowych (CNMV) ogłoszono decyzję o zakazie krótkiej sprzedaży w dniu 13 marca na wszystkich płynnych akcjach dopuszczonych do obrotu na hiszpańskich giełdach, których cena spadła o więcej niż 10% w trakcie sesji 12 marca 2020 r. oraz na wszystkich niepłynnych akcjach, których spadek wyniósł więcej niż 20%.

De facto oznacza to praktycznie uniemożliwienie zajmowania wszystkich krótkich pozycji, ponieważ dotyczy to 69 akcji, a tylko trzy zostały oszczędzone: Viscofan, MásMóvil i Grifols. Zakaz dotyczy oczywiście różnych instrumentów, takich jak kontrakty na różnice kursowe (CFC) czy kontrakty terminowe.

Amerykańska Rezerwa Federalna wstrzyknęła 1,5 biliona dolarów

Wszystkie kraje podejmują pilne środki, aby spróbować przetrwać burzę. W Stanach Zjednoczonych Rezerwa Federalna ogłosiła, że przeznaczy na ten cel 1,5 biliona dolarów. Zastrzyk nie był jednak w stanie zahamować historycznego spadku, mimo że była to druga tego typu decyzja podjęta w ciągu dwóch dni.

700.000 milionów jenów (około 5.900 milionów euro), w których udział miał Bank Japonii, poprzez zakup obligacji.

Opinia publiczna stoi w obliczu czegoś nieznanego. Tak jak rządy. I to samo dzieje się z rynkami akcji, nie dlatego, że w historii nie było wielu momentów kryzysowych, ale z powodu rodzaju kryzysu, z powodu jego korzeni. Nadszedł czas na podjęcie niezwykle ważnych decyzji w bardzo krótkim czasie. Miejmy nadzieję, że we wszystkich sektorach (zdrowotnym, gospodarczym, społecznym…) te decyzje będą właściwe.

W międzyczasie jest wielu, którzy patrzą na handel indeksami giełdowymi, aby spróbować skorzystać z niezwykle wysokiej zmienności, którą rynki zarejestrowały w ciągu ostatnich kilku tygodni.